sobota, 2 stycznia 2016

Realia życia w Korei



Dzisiejszy post będzie małym wstępem do innego, nad którym cały czas pracuję.
 
Zapewne większość wie, że Korea jest krajem z tradycjami, w którym funkcjonuje pewna hierarchia. Starsze osoby zawsze mają rację i należy się ich słuchać. Osoba o wyższym stanowisku od nas również jest ważniejsza, należy okazywać jej szacunek.
Mówi się, że jest tam jeden wielki wyścig szczurów. Niestety ale muszę się z tym zgodzić. Uczniowie większość dnia spędzają w szkole, później na dodatkowych zajęciach, a niektórzy jeszcze pracują. W szkołach nie jest wcale lekko. Mundurki, które niektórym z Europy się podobają wcale nie muszą być takie wygodne. Wyobrażacie sobie chodzić przez większość dnia ubranym na galowo, jak dla mnie to trochę nie wygodne. Mój znajomy powiedział ostatnio, że w jego szkole chłopak nie może mieć włosów dłuższych niż 10 cm. Był również bardzo zdziwiony, że to normalne chodzić do szkoły i mieć farbowane włosy, kolczyki na twarzy, pomalowane paznokcie itp. Wszystko jest po to aby zdobyć jak najwyższy wynik na egzaminach i dostać się na najlepsze uczelnie. Na tych uczelniach również w naukę wkłada się wiele pracy. Jeżeli po zakończeniu studiowania będziemy mieli dobrą pracę i będziemy mogli się na swoim stanowisku utrzymać to znaczy, że udało nam się w życiu i powinniśmy być wdzięczni. Komu? Rodzicom. To oni opłacili cały nasz tok kształcenia, więc teraz czas na nas. Należy teraz zaopiekować się rodzicami i ''oddać swój dług''. Nie możemy zapominać o pracy. Najlepiej jeśli szybko będziemy się pięli po szczeblach kariery. Im wyżej tym lepiej. Nie obędzie się oczywiście bez załamań nerwowych, depresji, anemii. Wiele osób nie wytrzymuje i popełnia samobójstwo.
 
Ah, zapomniałam. Im jesteś ładniejszy tym lepiej.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz