piątek, 18 listopada 2016

Moulin Rouge



Musicale kojarzą mi się z dzieciństwem i dość oklepaną fabułą zapełnioną piosenkami, które zamiast ratować to tylko pogrążają dany film. Coś mnie jednak podkusiło by spróbować przekonać się do tego gatunku. Tak trafiłam na Moulin Rouge.
Tytuł: Moulin Rouge!
Gatunek: muscial, dramat
Rok produkcji: 2001
Kraj produkcji: Australia, USA
W rolach głównych wystąpili: Nicole Kidman (Satine), Ewan McGregor (Christian)




Do Paryża przybywa ubogi poeta Christian, który pragnie poznać życia rewolucji, mamy rok 1900. Jego sąsiadami okazuje się być grupa aktorów pracująca nad sztuką dla Moulin Rouge. Po odkryciu zdolności Christiana chcą by ten pomógł pisać im sztukę. Zostaje zaaranżowane spotkanie poety i gwiazdy kabaretu-Satin. Zakochują się w sobie, jednak ona musi zostać kochanką księcia, który sfinansuje przedstawienie. Co będzie z miłością Christiana i Satine? 


Obawiałam się tego złego obrazu musicalu, jaki kojarzę z dzieciństwa. Mamy jednak do czynienia z naprawdę dobrym filmem. Otrzymujemy bardzo barwny i dynamiczny obraz. Chociaż w opisie filmu widzimy, że jest to dramat nie brakuje bardziej wesołych scen. Sceny romansu Satine i Christiana bardzo mi się podobały. Pod koniec filmu oczywiście pojawiły się u mnie łzy, łatwo się wzruszam. 


Każdemu kto miał podobne podejście do musicali polecę ten film. Gra aktorska Nicole Kidman jest naprawdę wspaniała i aktorka świetnie odnalazła się w tej roli. Na zachętę dodam moją ulubiony utwór z musicalu:


___________________________________________
Oglądaliście ten film? Możecie polecieć mi jakiś musical?

1 komentarz: